Zderzenie z polską ciężarówką

Print Friendly, PDF & Email

Zderzenie z ciężarówką – to termin, którego zawsze używam, kiedy jestem po rozmowie z osobą zaprogramowaną przez System. Człowiekiem widzącym rzeczywistość wg pewnego wzorca w głowie, do którego nic nie dociera, który nie przyjmie do wiadomości tego, co jest dla niego obce, niezrozumiałe albo po prostu niewygodne.

Umysł takiego człowieka, a jest to niestety umysł większości ludzi, jest zamknięty i przypomina mi papierową książkę, której treść przez dziesiątki lat, setki i całe pokolenia jest niezmienna. Nieważne ile słów wydobędziesz z pamięci, ile znajdziesz dowodów na swoje racje, ile pracy i wysiłku włożysz w tłumaczenie lub jak dużo miłości włożysz w to wszystko, osoba taka pozostanie głucha i ślepa, zamknięta na nowe, bo kultywująca stare. Przeszłość bowiem tkwi w człowieku i okalecza jego pojęcie Rzeczywistości i Prawdy. Patrzy on przez filtr uprzedzeń, przekonań, przez wykształcenie, naukę, przez medialną lub książkową propagandę, przez dogmaty i wiarę, oraz strach zżerający go od środka niczym rak żywą tkankę lub rdza tocząca metal.

Czy zatem z człowiekiem bojącym się i zamkniętym, zniewolonym własnym umysłem, z niewolnikiem Systemu, z biologicznym robotem można znaleźć wspólny dialog? Dawniej sądziłem, że jest to możliwe, że cierpliwość, dobro, miłość może temu podołać, a jednocześnie od zawsze uważałem, że jeśli ktoś koniecznie chce „upaść”, jeśli woli cierpieć i toczyć bezustanne walki lub popełnić życiowe „samobójstwo”, a nawet fizycznie umrzeć – to ma wolną wolę. To przecież jego życie. I na tym chyba powinna polegać wolność. Wolność decyzji, którą od najmłodszych lat próbuje się nam narzucić prawem, dogmatami, wiarą, nakazami, zakazami i tak dalej…

Czy jednak wolno takiemu człowiekowi ciągnąć innych ludzi na dno? Dlaczego tacy ludzie mieliby decydować o moim czy Twoim losie? Dlaczego mielibyśmy słuchać tego, co mówią, co robią i co nam siłą narzucają? Czy tylko dlatego, że urodziliśmy się w systemie kłamstwa, obłudy, w systemie chciwości, w systemie ukierunkowanym na pieniądz? Dlaczego skorumpowany polityk lub urzędnik państwowy miałby za nas decydować? Podejmować ważne życiowe decyzje. Czym oni się różnią od nas, w czym są lepsi i dlaczego mielibyśmy ich słuchać?

Otóż ani nie są lepsi, ani mądrzejsi. A biorąc pod uwagę poczynania polityków zarządzających państwem polskim w imieniu jego obywateli, łatwo zauważyć, że mają oni tylko na uwadze własne dobro i korzyści płynące z zajmowanego stanowiska. Bo jak ocenić postępowanie ludzi, którzy skazują własny naród na depopulację i zagładę? Popatrzcie tylko co ci urzędnicy, którzy w świetle kamer mienią się patriotami, katolikami, ludźmi oddanymi Polsce, robią na naszych oczach polskim dzieciom za pomocą igieł i toksycznych substancji, które im wstrzykują. Bo to właśnie oni im wstrzykują rękami zrobotyzowanych i bezdusznych lekarzy, ukrywając tym samym zbrodniczy proceder za parawanem zdrowia publicznego. Spójrzcie nad głowy, wysoko, wysoko w górę i przyjrzyjcie się samolotom rozpylającym chemiczne substancje nad polskim niebem. Zerknijcie w etykietki produktów spożywczych najeżonych konserwantami uszkadzającymi wasze wewnętrzne organy i przyjrzyjcie się szkodliwym składnikom stosowanych w lekach, które nie tylko że nie pomagają zdrowiu, ale przyczyniają się do wzrostu groźnych chorób. A co z toksycznym fluorem w pastach do zębów i w wodzie oraz propagowaniem fluoryzacji u dzieci? Co z aluminium, rtęcią i całą gamą chorobotwórczych składników w kosmetykach, w chemii gospodarczej, a nawet w ubraniach, które na co dzień nosimy? I wszystko to za przyzwoleniem i poparciem tych, którzy powinni stać na straży polskiego narodu i czuwać nad jego bezpieczeństwem, ale…

Czy można żądać tego od ludzi tak prostych i wewnętrznie pustych? Wypranych przy pomocy pieniędzy z uczciwości i godności? Czy ludzie niemający w sobie wrażliwości mogą okazać innym współczucie i zrozumienie? Nie mogą. To jest po prostu niemożliwe, a zarazem smutne, gdyż to właśnie tego typu ludzie dostają się do władzy. Tego typu osobniki zniewolone przez System, otumanione przez pieniądz, chciwe do potęgi entej i żądne ponad wszystko sławy, mordują w świetle prawa bezbronnych obywateli, niszczą polski naród i rabują bezkarnie polską ziemię. Ale zbrodniarz jest zbrodniarzem, zdrajca zdrajcą, a tchórz tchórzem i historia nigdy o nich nie zapomni.

Zderzenie się z ciężarówką jest zawsze bolesne. Niezależnie od tego, czy tą ciężarówką jest jedna osoba, mniejsza lub większa grupa ludzi, czy też System, z którym musimy się borykać na co dzień. Nie wolno jednak się poddawać, ginąć bezsensownie pod kołami lub dać się rozjechać i zastraszyć. Wręcz przeciwnie. Trzeba się natychmiast podnieść, stanąć odważnie naprzeciw faktom i jeśli taka jest potrzeba zbuntować się, a nawet uderzyć. Buntować się przeciwko głupocie, nieuczciwości, przeciwko kłamstwu, a szczególnie przeciwko zbrodni i zbrodniarzom jest obowiązkiem każdego uczciwego człowieka. Milczenie jest oznaką tchórzostwa, przyzwolenie na zbrodniczy proceder jest współudziałem, a odkręcanie się od problemu i jednym i drugim. Pamiętajmy, że odwaga jest domeną serca, tchórzostwo zaś jest właściwością umysłu, a zatem jest li tylko programem w głowie. A czym jest program strachu w głowie, jeśli nie najzwyklejszą wyobraźnią. To właśnie dlatego mówimy, że strach ma wielkie oczy, ponieważ…

Strach nie istnieje.

Adrian Skoczylas:

Słowiańskie Kwiaty (Slavic flowers, Славянские цветы, スラブの花)

Adrian Skoczylas – Uspane Orły

Żółty róg

Radomir Gelhor

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.