Jeszcze krótko o pszczołach

Print Friendly, PDF & Email

Nie tak dawno nadmieniłem kilka słów na temat zanikania pszczół, a w realu wytknięto mi, że wcale tak nie jest, że pszczoły są, i to nawet całe chmary tych owadów. Postanowiłem się odnieść do tych wypowiedzi w tym wpisie.

  • Po pierwsze – nie napisałem, że pszczoły wyginęły, ale że liczebność ich zmniejsza się z roku na rok;
  • Po drugie – owszem są miejsca, gdzie można natknąć się na większe skupiska tych owadów, ale… są to (a w tych konkretnych przypadkach na sto procent, bo znam te okolice), miejsca w pobliżu pasiek. Nie powinno zatem nikogo to dziwić;
  • Po trzecie – miałem przede wszystkim na myśli dzikie roje, na przykład w lasach. I tutaj muszę stwierdzić z przykrością wielką, że tam, gdzie dawniej roiło się od tych pożytecznych owadów, znajduję martwą ciszę. Dotyczy to również łąk w pobliżu tychże lasów, które ongiś rozbrzmiewały tysiącem skrzydełek, a które dziś osnute są niepokojącym bezgłosem.

Podsumowując, dodam jeszcze jedną uwagę wynikającą z moich obserwacji. Zauważyłem „zanikanie” również takich owadów jak koniki polne. Są to bardzo głośne owady, więc trudno mi się pogodzić z niemalże cichością na łąkach. Mam nadzieję, że to tymczasowe i tylko w mojej okolicy…

Żółty róg

Radomir Gelhor

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.