III Wojna Światowa w Polsce?

Print Friendly, PDF & Email

Dużo czasu ostatnio spędziłem przed monitorem, śledząc wypowiedzi polityków, publicystów, dziennikarzy i członków różnych ugrupowań, którzy wypowiadają się na temat ewentualnej wojny, w której mieliby wziąć udział Polacy, gdyż to właśnie nas – Polaków – próbuje się wciągnąć w jakiś polityczno-nie-wiadomo-jaki szacher-macher i zrobić z naszego młodego pokolenia mięso armatnie. A więc jednym słowem rozbroić Polskę od wewnątrz, doprowadzić do jej upadku i rozbiorów.

Science fiction? Bynajmniej. Próby szczucia Polaków przez naszych amerykańsko-brytyjsko-niemiecko-żydowskich „przyjaciół” na naszych sąsiadów za wschodnią granicą, nie są żadnym niestety wymysłem i fantasmagorią, ale dobrze uknutym programem zawłaszczenia polskiej, słowiańskiej ziemi oraz uczynienia z nas niewolników i ludków drugiej, trzeciej, a może i szóstej kategorii. Jesteśmy bowiem solą w ich oczach od wielu, wielu pokoleń i krajem, który jako jedyny na świecie może poszczycić się jeszcze jako taką wolnością. Wolnością bez ustanku odbieraną nam pod różnymi pretekstami przez „zachodniego” okupanta, z udziałem przekupnych zdrajców narodu polskiego.

Zdrajcy i szubrawcy

Kim jest zdrajca narodu? To każdy Polak, który działa na szkodę Polaków i Polski, zarówno czynem, jak i słowem. To ludzie zaprzedający serca i dusze dla pieniędzy, zmanipulowani przez System monetarny i ślepe psy służące obcym, wrogim nam państwom. Ci to właśnie zdrajcy narodu polskiego podjudzają nas do wojny przeciwko naszym braciom za wschodnią granicą – Słowianom, rozbrajają naszą armię na części i pod płaszczykiem niecnego kłamstwa o pogarszającym się bezpieczeństwie na terytorium Polski, wprowadzają na nasze ziemię obce wojska. Wstyd i hańba! Toż takich zdrajców należałoby natychmiast wygnać precz z kraju z wypalonym na czole zdradzieckim piętnem!

Wojna

Wojny wywołuje się wyłącznie dla pieniędzy i korzyści materialnych. Czy zrobi to przemysł zbrojeniowy zarabiający krocie na wojnach, czy też zorganizują to bogacze, mający odpowiednie środki i narzędzia ku temu, wszystko prowadzi do zagrabienia dóbr i ziemi jakiegoś kraju, czy też dla wymordowania jakiegoś narodu, lub ogólnie dla zmniejszenia liczebności ludzi na Ziemi w ramach protestanckiego programu eugenicznego. Dla przeciętnego Kowalskiego – Polaka, Brauna – Niemca, lub też Iwanowa – Rosjanina, czyli zwykłego, szarego obywatela danego kraju, wojna jest nieszczęściem i żaden normalny, w pełni władz umysłowych człowiek, nie chciałby żyć w czasach wojny i doświadczyć jej okrucieństwa i barbarzyństwa. Tylko umysły płytkie, prostackie i chciwe gotowe są poświęcić dla własnego widzimisię własne rodziny, przyjaciół, a nawet cały naród, wmawiając sobie jakąś pokrętną ideologię, wiarę w wyższość swoich przekonań lub uprzedzeń.

Niestety wywołać wojnę jest niesłychanie prosto. Wystarczy podjudzić jedną grupę przeciwko drugiej grupie ludzi, dostarczyć im niezbędne narzędzia do walki i patrzeć spokojnie jak się między sobą wybijają. Na przykład, strasząc jednych terroryzmem, a drugich nazywając terrorystami. Albo poróżnić ich ze względu na wiarę czy panujący w danym kraju „wrogi” ustrój społeczny. Nie dziwi zatem, że amerykańsko-brytyjsko-niemiecko-żydowska szajka coraz zuchwalej sobie poczyna i próbuje nas poróżnić z naszymi wschodnimi sąsiadami, poprzez słowną manipulację, przekupstwo urzędników i prowokację, której możemy się zaniedługo spodziewać, żeby tym zbulwersować społeczeństwo polskie, wzbudzić w nim nienawiść oraz silną potrzebę odwetu. Amerykanie, Brytyjczycy, Niemcy oraz Żydzi to znani mistrzowie kuglarstwa politycznego, prowokacji i konfliktów na całym świecie. Wystarczy tylko wczytać się w historię świata, żeby wszystko stało się jasne – kto tu jest drapieżcą, a kto nieświadomą i zmanipulowaną ofiarą. Kto grabił i łupił, a kto się jeno bronił przed terrorem i okupantem. Historia czarno na białym wskazuje morderców i tyranów, którzy w obecnych czasach przedzierzgnęli się w wilki w owczej skórze i dalej na potęgę gwałcą i mordują, tyle że robią to o wiele subtelniej i w trudny do udowodnienia sposób, choć i w tych przypadkach dowodów jest aż nadto.

My Słowianie

My Polacy, a przede wszystkim Słowianie (w Polsce 57,5% Ariów-Słowian), żyjący od co najmniej 10 700 lat na tych ziemiach i prawowici jej właściciele, powinniśmy się trzymać razem i zachować szczególną ostrożność w stosunku do tych obcych, zachodnich i drapieżnych nam mocarstw, i nie pozwolić się wciągnąć w żaden konflikt, w żadną aferę zbrojną lub wojnę z plemionami wschodnimi, lub też innymi. Bliżej nam przecież do Ukraińców (48% Ariów-Słowian) czy Białorusinów (51% Ariów-Słowian), do Litwinów (41% Ariów-Słowian) czy do Rosjan (47% Ariów-Słowian), bo z jednej można powiedzieć, krwi jesteśmy i te same nosimy w sobie geny (wskazują na to badania genetyczne z 2010 i 2013 roku). Nie pozwólmy zatem do rozpadu naszego starożytnego i wielkiego Słowiańskiego rodu, nie gódźmy się na rządy obcych mocarstw, i decydowania za nas co jest złe, a co dobre dla Polski. We własnym kraju bądźmy gospodarni, twardzi i nieprzekupni, i nie róbmy z siebie parobków i niewolników, oraz sami decydujmy za siebie, gdyż to od nas zależy czy kraj ten w przyszłości będzie istnieć, czy też popadnie w ruinę i pójdzie w zapomnienie, ku radości tych, którzy go skutecznie niszczą i czekają na nasz koniec.

Polska

Pamiętajmy, że – Polska jest li tylko Polaków, a nie Amerykanów, Brytyjczyków, Niemców lub Żydów! I że nie jesteśmy żadną kolonią brytyjską, niemieckim landem czy jakimś tam amerykańskim stanem lub żydowską własnością, a właśnie tak nas postrzegają na świecie. Nie dajmy sobą manipulować i poniewierać, i nie dajmy sobie wmówić, że jesteśmy w czymś od nich gorsi, bo nie mają absolutnie niczego lepszego w sobie, czego sami byśmy nie posiadali, a nawet mamy coś więcej – wielkie, dobre i szczere serca, a przede wszystkim potrzebę wolności, którą chcieliby nam odebrać!

Nie jestem rasistą

Na koniec dodam, że nie jestem rasistą, ani zwolennikiem przemocy. Nie namawiam do nienawiści do wymienionych wyżej nacji ani żadnych innych. Nie tworzę podziałów pomiędzy ludźmi ze względu na kolor skóry czy kształt oczu. Nie interesują mnie podziały religijne, polityczne lub narodowościowe, bo o człowieku nie decyduje jego przynależność, ani przekonania, ale czyny. Czyn jest działaniem. A więc po owocach ich poznacie…

Wobec tego, jak ocenić jeden naród, który z żądzy posiadania napada na drugi naród, robiąc to jawnie – zbrojnie, czy też za pomocą kłamstw, oszczerstw, zakłamania historii i manipulowania? Jak traktować człowieka gwałcącego wolność innej istoty ludzkiej wyłącznie dla pieniędzy i materialnych śmieci? Cóż… Trzeba zdecydowanie to potępić i odważnie się temu sprzeciwić. Dlatego sprzeciwiam się temu z całą swoją mocą, całym sercem i słowiańskim duchem walki, potępiając to głośno i pisząc o tym.

***

To warto wiedzieć

POLSKA to inaczej Lechia lub Imperium Lechickie. Nazwa Lechia pochodzi od Króla Lecha Wielkiego, Ojca Narodu Lechów, czyli Lechitów – założona w roku 1729 p.n.e.!

Grecy postrzegali Lechię jako Wielką Scytię i Scytię Europejską; Rzymianie jako Sarmację i Sarmację Europejską; Bizancjum nazywało Słowian Scytami lub Sklawenami, natomiast dla Persów była ona Scytią, jak również Lechistanem, czyli Państwem Lechów (Lechitów).

Byliśmy największym imperium starożytnego świata. Nie zmogli nas Rzymianie, Persowie, nie dali nam rady Galowie, którzy nazywali nas Germanami, czyli sąsiadami, braćmi zza Renu, bo aż do Renu ciągnęły się nasze włości. Dopiero dużo, dużo później Niemcy utworzone w roku 962 n.e. (jako Święte Cesarstwo Rzymskie), z „wymieszania” się plemion celtyckich, galicyjskich, normandzkich oraz przybyszów z północy, a także części Słowian, zapożyczyli tę nazwę dla siebie, opierając się na znalezisku z 1455 roku, którego autorem miał być Tacyt, opisujący plemiona germańskie. Do tekstu zgłoszono wiele uwag i wielu badaczy historii uznało go za niewiarygodne, a nawet za fałszywe.

Dla Celtów „Germanus” oznaczało sąsiad, brat, Germania – ziemia sąsiadów, a nie Niemców i Niemiec, germański zaś – sąsiedzki, a nie jak to się nam teraz tłumaczy – niemiecki.

Na podstawie książki Janusza Bieszka – Słowiańscy Królowie Lechii, o której pisałem we wpisie pod tym samym tytułem: Słowiańscy Królowie Lechii.

Dlaczego o tym piszę i zwracam na to uwagę? Dlatego, żebyśmy sobie zdawali z tego sprawę, jak nas oszukują, żebyśmy wiedzieli, że to my stanowimy kwiat tej ziemi, i od tysięcy lat mieszkamy u siebie – w Polsce, czyli Lechii. Łączmy się zatem z naszymi sąsiadami Słowianami, współpracujmy ze sobą, a nie prowadźmy przeciwko sobie wojen. W jedności bowiem siła i tylko razem zadepczemy wstrętną żmiję, która wśliznęła się podstępem do naszego życia i nas kąsa.

Radomir Gelhor

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.