W dobrym kierunku

Je­stem szczę­śli­wy. Bar­dzo szczę­śli­wy, bo oto oka­za­ło się, że co­raz wię­cej lu­dzi za­czy­na mó­wić o tym, o czym pi­szę, o tym, czym się z Wami dzie­lę, co dla mnie wy­da­je się ta­kie ja­sne, oczy­wi­ste, a z dru­giej stro­ny jest od­mien­ne od wszyst­kie­go, cze­go na­ucza Sys­tem.

Czytaj dalej →

Zakochani

Nie wi­dzia­łem, jak do mnie pod­cho­dzi, nie sły­sza­łem zbli­ża­ją­cych się kro­ków, a na­wet nie po­czu­łem, kie­dy po­ło­ży­ła na mym ra­mie­niu rękę. Do­pie­ro jej szept wy­bu­dził mnie z odrę­twie­nia, wy­bił z głę­bo­kie­go le­tar­gu, w któ­rym ostat­ni­mi cza­sy by­łem po­grą­żo­ny.

Czytaj dalej →

Urzęd­nik to tyl­ko słu­ga

Pew­ne­go dnia by­łem świad­kiem nie­mi­łej sce­ny w Urzę­dzie Skar­bo­wym, gdzie jed­na z urzęd­ni­czek w dość cham­ski spo­sób pa­stwi­ła się nad sta­ro­win­ką ze wsi, tłu­ma­cząc jej obu­rzo­nym gło­sem, że ona nie jest od tego, żeby za nią wy­peł­niać PIT ani uczyć ją jak się to robi.

Czytaj dalej →

Nowa książka

Z radością informuję, że niedawno ukończyłem pisać nową książkę, nad którą pracowałem przez ostatnie parę miesięcy. Odbiło się to niestety na ciągłości wpisów do bloga, a na domiar tego miałem podwójną awarię techniczną. Jedną na stronie, przez co część wpisów jest chwilo niedostępnych, i drugą dysku twardego na domowym komputerze. Wracając do książki. Jest to powieść wielowątkowa,…

Czytaj dalej →

Rzeczywistość po naszemu

Za­miesz­czo­ny po­ni­żej wpis po­cho­dzi z 13 li­sto­pa­da 2017 roku, któ­ry przy­go­to­wa­li­śmy z Yoshi­ko, i któ­ry był pierw­szym (po pro­lo­gu) od­cin­kiem z ma­ją­cych się uka­zy­wać co ja­kiś czas wpi­sów z cy­klu „Rze­czy­wi­stość po na­sze­mu”. Nie­ste­ty wpis po paru dniach mu­siał zo­stać zdję­ty ze stro­ny z przy­czyn, o któ­rych nie mogę Was po­in­for­mo­wać,

Czytaj dalej →