Bitwa o tron

Od paru mie­się­cy je­ste­śmy świad­ka­mi bi­twy o Tron w pol­skiej po­li­ty­ce (wy­bo­ry do Eu­ro­par­la­men­tu). Nie­cier­pli­we, ner­wo­we ocze­ki­wa­nie na to, kto bę­dzie w przy­szło­ści do­wo­dził, kto bę­dzie miał naj­wię­cej do po­wie­dze­nia, a kto bę­dzie prze­gra­nym i tak na­praw­dę nie bę­dzie się li­czył.

Czytaj dalej…

Pesymista

By­cie po­waż­nym w ja­kiejś kon­kret­nej sy­tu­acji nie ozna­cza by­cie pe­sy­mi­stą lub oso­bą ne­ga­tyw­nie na­sta­wio­ną do ży­cia. Po­waż­ność i ne­ga­tyw­ność nie są ze sobą toż­sa­me.

Czytaj dalej…

Co ja tu robię?

Ra­nek był pięk­ny. Bez­chmur­ne, błę­kit­ne nie­bo roz­kła­da­ło swe ra­mio­na nad mia­stecz­kiem, jak­by chcia­ło zgar­nąć wie­ko­we ka­mie­ni­ce sta­re­go ryn­ku, dom­ki ni­czym grzy­by roz­sia­ne sze­ro­ko po oko­li­cy, blo­ko­wi­ska w wiel­kiej pły­ty oraz gó­ru­ją­cy nad cen­trum mia­sta ko­ściół Wnie­bo­wzię­cia Naj­święt­szej Ma­rii Pan­ny, ze strze­li­stą wie­żą.

Czytaj dalej…

O zdrowiu w pigułce

Cho­ro­by bio­rą się z gło­wy. Wol­ny umysł = zdro­we cia­ło. A za­tem – w zdro­wym du­chu – zdro­we cia­ło (ni­g­dy na od­wrót). Or­ga­nizm jest sa­mo­na­pra­wial­ny. Ozna­cza to, że nie po­trze­bu­jesz ab­so­lut­nie ni­cze­go poza wła­sną my­ślą, aby cie­szyć się wiecz­nym zdro­wiem.

Czytaj dalej…

Dzień Dziecka

Dziś Dzień Dziec­ka. Dzień, w któ­rym mówi się dużo wię­cej niż zwy­kle o dzie­ciach, skła­da się im ży­cze­nia i roz­da­je pre­zen­ty, or­ga­ni­zu­je prze­róż­ne im­pre­zy, i niby wszyst­ko jest w po­rząd­ku, bo prze­cież jest uro­czy­ście, ko­lo­ro­wo i za­baw­nie.

Czytaj dalej…

Jestem zaczarowany

Wio­sna, słoń­ce i woda, łąki i lasy, da­le­kie, pie­sze wę­drów­ki i, przy­go­dy. Taki jest mój mie­siąc maj. Pe­łen świe­żej ra­do­ści, unie­sień ser­ca i eks­ta­zy du­cha, pe­łen wzru­szeń i nie­spo­dzia­nek oraz nie­ocze­ki­wa­nych zwro­tów ak­cji.

Czytaj dalej…

Polak Polakowi wilkiem

Nie­daw­no oglą­da­łem pe­wien fil­mik w in­ter­ne­cie, na któ­rym je­den z wy­stę­pu­ją­cych po­wie­dział, że Po­la­cy jed­no­czą się, gdy im coś za­gra­ża. Po­wie­dział­bym ra­czej, że jed­no­czą się, kie­dy za­gro­że­nie już wy­stą­pi albo jest po fak­cie. Stąd traf­ne przy­sło­wie: „Mą­dry Po­lak po szko­dzie”.

Czytaj dalej…

Gdybym był księciem

— Na­przód, gdy­bym stał na miej­scu księ­cia, to bym się nie czuł na świe­cie, ale w kra­ju. Gdy­bym ja to mógł, gdy­bym mógł! – po­wtó­rzył Grzy­ma­ła. — Mie­li­by bied­ni u mnie chleb, zruj­no­wa­ni kre­dyt, skrzyw­dze­ni opie­kę.

Czytaj dalej…

Zderzenie z polską ciężarówką

Zde­rze­nie z cię­ża­rów­ką – to ter­min, któ­re­go za­wsze uży­wam, kie­dy je­stem po roz­mo­wie z oso­bą za­pro­gra­mo­wa­ną przez Sys­tem. Czło­wie­kiem wi­dzą­cym rze­czy­wi­stość wg pew­ne­go wzor­ca w gło­wie, do któ­re­go nic nie do­cie­ra, któ­ry nie przyj­mie do wia­do­mo­ści tego, co jest dla nie­go obce, nie­zro­zu­mia­łe albo po pro­stu nie­wy­god­ne.

Czytaj dalej…