Pytania

Po­sta­no­wi­łem od­po­wie­dzieć na parę naj­czę­ściej po­ja­wia­ją­cych się py­tań, a po­nie­waż są to py­ta­nia ogól­ni­ko­we, nie­zwią­za­ne z książ­ką, za­miesz­czam je na tej pod­stro­nie.


Kanał na YT

Nie za­mie­rzam pro­wa­dzić ka­na­łu na YT ze swo­imi „prze­my­śle­nia­mi”.


G+

Mia­łem, ale usu­ną­łem, po­nie­waż i tak z nie­go nie ko­rzy­sta­łem.


Facebook

Fa­ce­bo­oka mam, lecz nie pro­wa­dzę go z bra­ku cza­su i chę­ci. Poza tym nie lu­bię cen­zu­ry, in­wi­gi­la­cji i ogra­ni­czeń wol­no­ści.


Inne portale społecznościowe

MeWe. Bez cen­zu­ry, re­klam, spa­mu itp.


Numer telefonu

Nie rozdaję swojego numeru telefonu.


Żonaty, dzieciaty

Nie jestem żonaty i nie mam dzieci.


Poradnia psychologiczna

Nie pro­wa­dzę po­rad psy­cho­lo­gicz­nych ani żad­nych in­nych, choć naj­czę­ściej od­po­wia­dam na za­miesz­czo­ny w ma­ilu pro­blem, opi­su­jąc go ze swo­je­go punk­tu wi­dze­nia.


Komunikator

Na tę chwi­lę nie używam GG, Mes­sen­ge­ra, What­sA­pa’a, Sky­pe’a, ani żad­ne­go in­ne­go ko­mu­ni­ka­to­ra.


Czat

Na cza­tach już się nie udzie­lam, a je­śli już to spo­ra­dycz­nie, naj­czę­ściej po wcze­śniej­szym umó­wie­niu się.


Ulubiona książka

Nie mam ulu­bio­nej książ­ki ani au­to­ra, cho­ciaż lu­bię po­wie­ści daw­nych pi­sa­rzy ze wzglę­du na „pla­stycz­ność” opi­sów i po­sta­ci, za­war­tą w nich treść z ukry­ty­mi prze­sła­nia­mi oraz nie­rzad­ko uka­zu­ją­cych praw­dę hi­sto­rycz­ną. W prze­ci­wień­stwie do współ­cze­snych pi­sa­rzy daw­niej­si pi­sa­li to, co chcie­li i w spo­sób jaki chcie­li, a nie to, co na­rzu­ca­ła im chwi­lo­wa moda lub wy­daw­nic­two (wy­jąt­kiem oczy­wi­ście jest cen­zu­ra, ale cen­zu­ra do­ty­czy tak­że współ­cze­snych ksią­żek). To wła­śnie dla­te­go są ta­kie bo­ga­te w roz­bu­do­wa­ne opi­sy i cie­ka­we prze­my­śle­nia au­tor­skie. Lu­bię rów­nież czy­tać książ­ki pi­sa­rzy mało zna­nych.


Ulubiony film

Nie mam ulu­bio­ne­go fil­mu, ale naj­czę­ściej oglą­da­nym prze­ze mnie ob­ra­zem jest, a ra­czej był, „Leon za­wo­do­wiec” z Je­anem Reno i Na­ta­lie Port­man, w peł­nej wer­sji re­ży­ser­skiej. To wła­śnie pod­czas oglą­da­nia po raz enty tego fil­mu, na­gle opę­ta­ła mnie nie­po­ha­mo­wa­na myśl na­pi­sa­nia Wy­klę­te­go Anio­ła.