Wiosna

Nie wi­dzia­łem, jak do mnie pod­cho­dzi, nie sły­sza­łem zbli­ża­ją­cych się kro­ków, a na­wet nie po­czu­łem, kie­dy po­ło­ży­ła na mym ra­mie­niu rękę. Do­pie­ro jej szept wy­bu­dził mnie z odrę­twie­nia, wy­bił z głę­bo­kie­go le­tar­gu, w któ­rym ostat­ni­mi cza­sy by­łem po­grą­żo­ny.

Czytaj dalej…