W dobrym kierunku

Je­stem szczę­śli­wy. Bar­dzo szczę­śli­wy, bo oto oka­za­ło się, że co­raz wię­cej lu­dzi za­czy­na mó­wić o tym, o czym pi­szę, o tym, czym się z Wami dzie­lę, co dla mnie wy­da­je się ta­kie ja­sne, oczy­wi­ste, a z dru­giej stro­ny jest od­mien­ne od wszyst­kie­go, cze­go na­ucza Sys­tem.

Czytaj dalej →

Zakochani

Nie wi­dzia­łem, jak do mnie pod­cho­dzi, nie sły­sza­łem zbli­ża­ją­cych się kro­ków, a na­wet nie po­czu­łem, kie­dy po­ło­ży­ła na mym ra­mie­niu rękę. Do­pie­ro jej szept wy­bu­dził mnie z odrę­twie­nia, wy­bił z głę­bo­kie­go le­tar­gu, w któ­rym ostat­ni­mi cza­sy by­łem po­grą­żo­ny.

Czytaj dalej →

Urzęd­nik to tyl­ko słu­ga

Pew­ne­go dnia by­łem świad­kiem nie­mi­łej sce­ny w Urzę­dzie Skar­bo­wym, gdzie jed­na z urzęd­ni­czek w dość cham­ski spo­sób pa­stwi­ła się nad sta­ro­win­ką ze wsi, tłu­ma­cząc jej obu­rzo­nym gło­sem, że ona nie jest od tego, żeby za nią wy­peł­niać PIT ani uczyć ją jak się to robi.

Czytaj dalej →

Żydzi wypowiadają wojnę Niemcom

Czy to prawda, że Żydzi wypowiedzieli Niemcom wojnę? Nie tylko wypowiedzieli Niemcom wojnę 24 marca 1933 roku, a więc na długo przed wybuchem II wojny światowej, to jak wskazują na to źródła, podżegali inne narody, aby wciągnąć w „ich świętą wojnę” cały świat i tym samym sprowokować Adolfa Hitlera. Trudno uwierzyć? Cóż niech przemówi historia… Sami wyciągnijcie wnioski.

Czytaj dalej →

Wie­rze­nia na­szych przod­ków

Jesz­cze w XVIII wie­ku wie­rzo­no, że agat le­czy uką­sze­nie żmii i po­ma­ga w cho­ro­bach oczu. Ame­tyst jest le­kar­stwem na tru­ci­znę, le­czy bóle gło­wy i od­ucza pi­jań­stwa. Chry­zo­lit słu­ży prze­ciw­ko me­lan­cho­lii i ast­mie, sza­fir jest ochro­ną prze­ciw­ko za­ra­zie.

Czytaj dalej →

Pesymista

By­cie po­waż­nym w ja­kiejś kon­kret­nej sy­tu­acji nie ozna­cza by­cie pe­sy­mi­stą lub oso­bą ne­ga­tyw­nie na­sta­wio­ną do ży­cia. Po­waż­ność i ne­ga­tyw­ność nie są ze sobą toż­sa­me. Nie­ste­ty, kie­dy po­ru­szam w roz­mo­wie skom­pli­ko­wa­ny te­mat wy­ma­ga­ją­cy po­wa­gi i sku­pie­nia, zda­rza się, że nie­któ­re oso­by od­bie­ra­ją to jako brak po­zy­tyw­ne­go my­śle­nia z mo­jej stro­ny, ne­ga­tyw­ne na­sta­wie­nie do za­ist­nia­łe­go pro­ble­mu lub gło­sze­nie mrocz­nych wi­zji.

Czytaj dalej →