Koronawirus 2 – Nie bój się

Bardzo długo zastanawialiśmy się, czy wracać do tematu koronawirusa, skoro tak niedawno pisaliśmy o nim, i skoro tyle się o nim mówi. Prawdę mówiąc, można dostać od tych informacji bólu głowy, albowiem każdy medialny faktowieszcz śpiewa na własną nutę, w zależności od tego, jaką reprezentuje organizację, którą popiera partię, jaki ma pogląd na temat zdrowia, wirusów, metod leczenia, jak się zapatruje na kwestię kontrowersyjnych szczepień, jak bardzo jest wystraszony lub jak bardzo chce wystraszyć polski naród.

Tymczasem strach jest głównym sprawcą osłabiającym układ obronny człowieka, wywołującym poważne choroby, przyciągającym obiekty strachu. Życie w strachu przed koronawirusem paradoksalnie jest zachętą dla tego koronawirusa. To jak wysyłanie niewidzialnych zaproszeń za pomocą myśli, które jak sobie wyjaśniliśmy we wcześniejszych wpisach, są energią i czynnikiem twórczym.

Twórca-człowiek nakreśla plan, Prawo(a) Natury zaś wyznacza setki i tysiące nowych tzw. zbiegów okoliczności, przypadków, niespodziewanych zmian losu. Wszystkie prowadzą do tego samego celu, różne tylko prowadzą do tego celu drogi.

Bojaźń – jest najgorszym składnikiem myśli niszczącym ludzkie życie, ponieważ dopóki nie wyzbędziemy się strachu, ten strach będzie nas prześladował. Dlaczego? Po to, abyśmy go pokonali. Jeśli tego nie zrobimy, przedłużający się stres (związany z lękiem), doprowadzi nas do samozniszczenia; upadniemy na zdrowiu, zginiemy w nieszczęśliwym wypadku, pogrążymy się w szaleństwie lub popełnimy samobójstwo.

Ile osób czytających ten wpis ma o tym pojęcie?

Strach jest odpowiedzialny za stres, niepokój, rozdrażnienie, te zaś odpowiadają za utratę znacznej części energii (za tworzenie się energetycznych zatorów), osłabienie organizmu, wystawienie go na poważne niebezpieczeństwo zdrowotne.

Lecz strach nie istnieje

Jest wytworem wyobraźni. Nie należy do świata rzeczywistego. Jest produktem abstrakcyjnym, niechcianym programem w pamięci, wadliwym wzorcem postrzegania rzeczywistości. Powstaje w głowie istoty ludzkiej, budowany jest z obiektów strachu mających najczęściej swoje odpowiedniki w świecie fizycznym.

Na przykład jadowity wąż (gad) jest obiektem fizycznym, cielesnym, niebezpiecznym dla pewnej grupy istot rzeczywistego świata. Jednakże na planie myślowym, jest tworem nieprawdziwym, „wyjętym” przez mózg z komórek pamięci, następnie „wykoślawionym” poprzez zasłyszane przekazy, zabobony, opowieści lub książki, oraz przez projekcje wizualne, takie jak filmy, gry komputerowe czy zdjęcia.

W rzeczywistym świecie, w większości przypadków, węże, włącznie z tymi jadowitymi, uciekają przed człowiekiem. A jednak dla bojącego się węży człowieka, gady te są wściekłe, krwiożercze, agresywne, polują na ludzi, zawsze mają złe intencje.

A zatem zderzają się ze sobą dwa światy. Świat rzeczywisty (to jest ten, który przyjmujemy za rzeczywisty, który odczuwamy zmysłami) i świat stworzony w umyśle osoby strachliwej. Coś, co jest prawdą, co istnieje, i coś, co jest tylko wytworem bujnej wyobraźni.

Więcej informacji o strachu znajdziecie w archiwalnym „Zbiorze wpisów z bloga Radomira Gelhora”, między innymi we wpisach „Strach przed śmiercią” i „Strach przed nieznanym?”, toteż nie będziemy wdawali się w szczegóły.

Fakt faktem, że strach wywołuje stres. Kumulujący się stres obniża naszą odporność na choroby. Chory człowiek nierzadko popada w apatię, traci ochotę do życia, jest mu wszystko jedno, zdarza się, że pragnie śmierci lub odwrotnie – jest przerażony wizją śmierci.

Medialny koronawirus

Przykre jest to, że żyjemy w świecie medialnej obłudy, celowej dezinformacji, manipulacji korporacyjnej. W świecie opanowanym przez ludzkie strzępy, ludzi piszących dla pieniędzy, niemających za grosz wyobraźni, że pracując dla „diabła”, tenże „diabeł” najpierw ich wykorzysta, później przeżuje, połknie i na końcu wypluje.

Im więcej przeglądamy wieści ze świata dotyczących koronawirusa, tym więcej odnajdujemy rozbieżności. Co więcej, osoby, które uważamy za inteligentne, jasno patrzące i logicznie myślące, ostrzegające przed dezinformacją rozpowszechnianą w mediach, otóż ci ludzie nagle sami podostawali małpiego rozumu i wierzą w prawie wszystko, co im się podsunie.

Tak, wiemy… Boją się… Ale…

Powoływanie się na przykład na WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) jest bardzo, ale to bardzo ryzykowne, gdyż organizacja ta, wielokrotnie została przyłapana na kłamstwie, manipulowaniu faktami i danymi tabelarycznymi. Weźmy, chociażby kwestię Eboli czy wirusa Zika, rakotwórczych „leków” dopuszczonych „przez pomyłkę” do obrotu, lub toksycznych, nigdy nieprzebadanych szczepionek.

Zapoznajcie się ze skandalicznymi badaniami między innymi tejże organizacji nad thimerosalem w USA i w Europie, np. w tym darmowym e-booku: „Szczepienie albo zdrowie”, gdzie próbowano ukryć przed społeczeństwem makabryczne dane dotyczących tego związku, a jednocześnie chronić korporacje i FDA przed pozwami rodziców okaleczonych dzieci.

Migawka z tego e-booka:

WHO jest reklamowane w tak zwanych poprawnie politycznie masmediach jako super organizacja naukowa. A każde dziecko jest uczone w szkole podstawowej, że WHO to jest administracja polityczna. W 1948 roku powstała Organizacja Narodów Zjednoczonych, jako tzw. super rząd, który miał regulować systemy prawne i ewentualne konflikty. I tam powstała agenda, która miała się zająć zdrowiem.

I ta agenda między innymi zajmuje się masowym szczepieniem ludzi, w różnych zakątkach świata. I ten nadmiar szczepionek zakupionych przez poszczególne rządy w Europie został przekazany, czy sprzedany, bo tam za darmo nic się nie odbywa, został sprzedany Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), która przeznaczyła to dla Afryki. Problem polega w tym, że w Afryce praktycznie grypy nie ma. Więc jaki jest sens szczepienia ludzi na coś, co nie istnieje? A proszę zobaczyć, w Afryce jest malaria i przez 70 lat żadnej szczepionki nie wprowadzono.

[…]

Druga rzecz to jest taka, że jak udowodniono to w czasie epidemii grypy tak zwanej świńskiej, czyli w 2009 roku, WHO, czyli Światowa Organizacja Zdrowia, musiała zmienić definicję epidemii, żeby udowodnić, że coś się dzieje (wirus szaleje). Dlatego że wg starej definicji epidemia jest wtedy, kiedy co najmniej trzydzieści procent osób zachoruje na danym terenie. A pandemia jest wtedy, kiedy co najmniej w sześciu krajach występuje epidemia. A oni zmienili definicję w ten sposób, że wystarczy obecność danego wirusa czy danej bakterii na danym terenie, żeby można było ogłosić epidemię.

[…]

Dziwne jest to, że Ebola powstaje zawsze w krajach tych, gdzie są oddziały broni biologicznej armii amerykańskiej. Tylko tam notowano Ebolę. W siedemdziesiątym szóstym roku po trzynastu przypadkach, które tam rzekomo stwierdzono, sprawa wygasła samoistnie. Bez żadnej szczepionki, bez żadnego rozgłosu. W następnym roku w Sudanie był kolejny jeden przypadek, ale znowuż sprawa wygasła samoistnie. Dziwnym trafem znalazł się tam urzędnik WHO, który potwierdził, że to jest nowo odkryta choroba, bardzo groźna i tak dalej, i tak dalej…

[…]

Następny temat związany z poliomyelitis to szczepienia w Indiach. Wiedzący lepiej, czyli WHO i Bill Gates postanowili „czynić dobro”. Pojechali do Indii w 2011 roku, ponieważ tam umierało rocznie około 200 dzieci na poliomyelitis, czyli chorobę Heinego-Medina, i zaczęli szczepić. Efekt szczepień był taki, że w ciągu roku zmarło 47 i pół tysiąca dzieci.

[…]

„Wszystkie dostępne obecnie dowody wskazują, że szczepionka DTP może być przyczyną większej ilości zgonów dzieci z powodu innych przyczyn, niż uratuje przed błonicą, tężcem i krztuścem”.

Bo to strasznie istotne. A jak to się ma do innych szczepionek? Naprawdę! Zapamiętajcie to sobie, proszę. Przecież są różne szczepionki podjednostkowe, które zawierają aluminium i podawane są niemowlętom – kto się temu przygląda? Powiem Wam, że doktor Aaby spotkał się wyłącznie z atakiem ze strony WHO, która na wszelkie sposoby próbowała wypaczyć jego wyniki i udowodnić, że się myli.

[…]

Uważam, że jest to bardzo niepokojące, iż duże organizacje takie, jak UNICEF, CDC, WHO nadal publikują dokumenty, patrząc na media społecznościowe i próbując dowiedzieć się, w jaki sposób przeciwdziałać ruchom społecznym i spróbować wyciszyć zdolność rodziców do dokonywania wyboru, czytania informacji i podjęcia samemu decyzji, czym jest to ryzyko, jakie chcą podjąć. Na przykład rodzice mogą zawsze podjąć wybór, żeby nie zaszczepić, ale jak się na to zdecydują, to „odszczepić” już się nie da.

I naprawdę myślę, że gdzieś w przyszłości, za 50 może, 100 lat od teraz, antropolodzy będą spoglądać na ten moment w czasie historii medycyny i na to, co robimy w zakresie wstrzykiwania metali ciężkich, zwierzęcego i ludzkiego DNA, oraz substancji chemicznych i komórek z abortowanych płodów do ciał małych dzieci, nadal uważając, iż to będzie pomagało utrzymać je w zdrowiu, czuję, że antropologia społeczna będzie patrzeć na to w ten sam sposób, jak patrzymy na upust krwi, pijawki i trepanację, co było wierceniem otworów w czaszce ludzi, aby wypuścić złe duchy.

Wierzę, że będą patrzeć na to, jak na największą zbrodnię przeciwko ludzkości, w jaki sposób oszukiwano młodych rodziców, aby uwierzyli, że to jest konieczne, aby ich utrzymać i swoje dzieci w zdrowiu.

[…]

Pani Prof. Bucholc prezentuje stanowisko lobby wielkich firm farmaceutycznych, a ciekawe co by opowiedziała nam o szczepionkach powodujących bezpłodność, o przepraszam, chciałem napisać chroniących przed rakiem szyjki macicy – przed wirusem HPV? Szczepionki te są sponsorowane i zalecane przez Pana Billa Gatesa i Pana Rothschilda (o przepraszam znów pomyłka – miałem napisać, że zalecane przez WHO).

[…]

Miałam okazję być na… Zresztą sama się wprosiłam tam jako reprezentantka warszawskiej gazety, na konferencji europejskich [ zapis niezrozumiały ] szczepień, gdzie przedstawiciel WHO na Europę przedstawiał wykresy. Wykres dotyczący kosztów powikłań chorób, przeciw którym się szczepi oraz wykresy dotyczące kosztów wprowadzenia masowych szczepień. Zadałam mu pytanie: „A gdzie jest kolejny słupek dotyczący kosztów powikłań poszczepiennych?”. Nie umiał mi odpowiedzieć.

[…]

I później ministerstwo, kiedy pamiętacie Państwo, była ta psychoza świńskiej grypy, że trzeba nagle zakupić miliony szczepionek przeciwko świńskiej grypie, że trzeba wszystkich szczepić. I to była ta psychoza, która z zachodu przyszła. Była promowana przez WHO, straszyli, że wszyscy pomrzemy, jak w 1918 roku od grypy hiszpanki.

***

Czy wobec powyższych obrazków (a jest to kropla w oceanie) możemy wierzyć WHO, skoro dla tej organizacji każda epidemia na Ziemi jest pożądana? Skoro dzięki pandemii strachu wzrośnie sprzedaż szczepionek na całym świecie i wyszczepialność Ziemian?

Ile jest prawdy w tym, co przekazują Polakom media, skoro to właśnie media są na usługach korporacyjnych bożków i eugenicznych kapłanów, i tworzą „nierzeczywistą rzeczywistość” dla wystraszonej trzody ludzkiej?

Odpowiedzcie sobie sami na te pytania. Nas zastanawia coś innego.

Dlaczego?

Dlaczego do procedur ratowania umierających, nie dołączono podawania dożylnego witaminy „C” w celu wzmocnienia układu immunologicznego tychże osób? Czemu nie korzysta się z wlewów z nadtlenku wodoru, również w celu zwiększenia odporności? Dlaczego nie używa się innych, alternatywnych metod leczenia przy tak poważnym, jak twierdzą media, zagrożeniu? Przecież lekarzom pozwala na tego typu działania Deklaracja Helsińska, punkt trzydziesty siódmy. Wobec tego, dlaczego lekarze nie korzystają z tego przywileju, tylko skazują na śmierć swoich pacjentów.

Co z przysięgą Hipokratesa? Czy to tylko puste słowa? Komu tak naprawdę służą lekarze? Pacjentom? A może korporacjom?

Dlaczego nie wzmacnia się zdrowych, niezarażonych jednostek, podając im bezpieczne i wolne od chemii witaminy i niezbędne dla zdrowia minerały? Dlaczego nie ma takiej akcji w Polsce? Czemu Ministerstwo Zdrowia nie wpadło na pomysł podniesienia odporności polskiego narodu, poprzez rozdanie Polakom darmowych (za pieniądze podatnika) witamin, minerałów, suplementów diety? Co robi ten urząd, poza udawaniem, że coś robi?

Czyżby ktoś się obawiał, że to zatrzyma epidemię koronawirusa, a przez to kartele farmaceutyczne nie wprowadzą na czas kolejnej toksycznej, nieprzebadanej szczepionki? Kto się wtedy będzie szczepił, jeśli się okaże, że zwykłe podniesienie odporności w zupełności wystarczy, aby zatrzymać koronawirusa?

Czyżby się bali, że postępując w ten sposób, będą zmuszeni zatrzymać zaplanowany mord na części, głównie tej starszej, społeczeństwa polskiego?

Depopulacja

Bo, że jest to akcja depopulacyjna, ogólnoświatowa, nie ma najmniejszych wątpliwości. Już nikt się z tym nie kryje, głośno się o tym mówi, jawnie wprowadza się selekcję naturalną.

Weźmy na przykład włoskich lekarzy, którzy odmówili leczenia ludzi po siedemdziesiątce – nie przyjmują starców do szpitali, bo… zajmować będą łóżka.

Coś na wzór niemieckich, nazistowskich lekarzy przeprowadzających selekcję w obozach koncentracyjnych:

– Ty, do gazu, a ty do szeregu!

Jeśli czytaliście nasze wpisy, na pewno zwróciliście uwagę, że dużo, dużo wcześniej przed koronawirusem pisaliśmy, iż dojdzie do takiej sytuacji, gdzie System zysku i wyzysku, System niewolnictwa usuwał będzie starców. I oto nadarza się doskonała ku temu okazja…

Nie jest to przypadek, albowiem to ludzie starsi są największym zagrożeniem dla Systemu. Oni ze względu na wiek, pamiętają dobrze przeszłość. Mogą więc porównywać, wykazywać różnice, przeciwstawiać się Systemowi, przekazywać młodym prawdziwą historię, działać na szkodę korporacjom.

Są żywymi świadkami tego, co działo się dawniej…

A dawniej każde społeczeństwo, bez względu na nację i plemię, szanowało starców, uważało za mądrych z racji wieku i doświadczenia. Dziś próbuje się oderwać ludzi starszych od młodzieży, odgrodzić ich murem niechęci, wyśmiać, wyszydzić i zutylizować, aby mógł zaistnieć Nowy Porządek Świata. Z nowymi bogami, z nowymi wartościami „moralnymi”, z nową ideologią, z nowym, jeszcze bardziej zniewolonym społeczeństwem rządzonym przez garstkę psychopatów i morderców.

Zastanawia nas ogromnie, dlaczego Bill Gates, ten, który pod przykrywką „czynienia dobra” morduje rok w rok tysiące niewinnych dzieci, wciąż jest na wolności? Jak to możliwe, że społeczeństwo światowe toleruje tego zbrodniarza? Przecież jego działalność, jego wypowiedzi są jasne. Przecież jego „przepowiednia” z 2018 roku odnośnie grypy jest odzwierciedleniem dokładnie tego, co dzieje się obecnie na świecie. Nawet miejsce, skąd się rozprzestrzenił „koronawirus”, jest dokładnie przez niego określona i są to Chiny. Zbieg okoliczności?

epidemia grypy wg B.Gatesa
Przepowiednia epidemii grypy B.Gatesa, 2018

Wybaczcie, ale coś takiego jak przypadki nie istnieją.

Mordowanie starców ma również inne znaczenie. System pozbywa się „darmozjadów”, nie musi ich utrzymywać, część majątków zostanie przejęta przez państwo, zrobi się miejsce dla młodego pokolenia niewolników, urobionych przez media młodych ludzi, odmóżdżonych, gotowych harować dla korporacji, wypranych z empatii, pozbawionych skrupułów.

Niepolski zarząd

Dlaczego (nie)polski zarząd, korporacyjni służebnicy udający patriotów, wiedząc, że zbliża się koronawirus, nie zabezpieczyli na czas naszego kraju przed tym „strasznym” wirusem? Czemu okłamywali naród polski, że nie ma w Polsce zagrożenia, że nie ma żadnych przypadków zakażeń, podczas gdy takie przypadki już były? Dlaczego nie przystąpiono do przeciwdziałania rozprzestrzenienia się koronawirusa zaraz po jego pojawieniu? I dlaczego teraz wrednie okłamują ludzi? Czemu się wybielają, chwalą, że to oni pierwsi wprowadzili to, czy tamto… A inne kraje idą za ich przykładem…

A może koronawirus nie jest tak straszny dla władzy jak dla ludu? Może leczenie „rządzących” za pieniądze podatników różni się znacznie od leczenia motłochu? Może, to co jednych zabija (tych na dole), dla innych (tych na górze, tych wtajemniczonych) nie stanowi najmniejszego problemu? Może…

Dlaczego zawczasu nie przygotowano maseczek, płynów dezynfekcyjnych, kombinezonów, środków ochronnych? Przecież takie produkty powinny być dostępne o każdej porze i godzinie, bez względu na to, czy jest epidemia, czy jej nie ma. Co w tym kraju robi Ministerstwo Obrony? Na co, przeznaczane są pieniądze Polaków? Dlaczego Polska nie jest zabezpieczona na wypadek wojny biologicznej?

Dlaczego aptekarzom nie wolno wyrabiać środków dezynfekcyjnych (i „leków”), skoro dawniej było to czymś normalnym?

Dlaczego żołnierze WOT pomagający w szpitalach, nie mają ubiorów ochronnych jak w innych krajach?

A co z rezerwą bezpieczeństwa żywnościowego?

POLACY W CZARNEJ DUPIE! RZĄD KŁAMIE NA TEMAT STANU PAŃSTWA

Dlaczego w Polsce sprawują władze zdrajcy i nieudacznicy?

Woda

Nie tak dawno usłyszeliśmy pewną wypowiedź, że należy dla bezpieczeństwa przegotowywać wodę z kranu. Czy jednak woda butelkowana jest dużo bezpieczniejsza? Czy przy produkcji wody butelkowanej nie pracują ludzie? Czy ci ludzie z całą pewnością nie są zarażeni? Skąd wiemy, czy dana butelka nie zawiera w sobie groźnych chorób i wirusów? Skąd wiemy, że nie zawiera chemicznych środków przemysłowych, stosowanych podczas produkcji?

O szkodliwości plastikowych butelek już nie wspomniemy. Znajdziecie sami w necie.

Poza tym, dlaczego nikt nie mówi o jednym bardzo istotnym fakcie dotyczącym wody z kranu? Że nasza kranówka jest chlorowana i że chlor wywołuje korozję, a więc jest w dodatku rdzawa. Nie mówi się również, że chlor łączy się z substancjami organicznymi, tworząc truciznę – pochodną dioksyny, która z czasem gromadzi się w naszym organizmie. A więc picie herbaty, kawy i innych napojów z wody kranowej na dłuższą metę doprowadza do wielu poważnych chorób.

Czy to wszystko, jeśli chodzi o wodę (również butelkowaną)? Nie…

Woda zawiera dużo soli, które podczas gotowania (wrzenia) wytrącają nierozpuszczalny osad (kolor żółty – sole wapnia; kolor bury – sole żelaza). Sole te zanieczyszczają organizm, co sprzyja różnym dolegliwościom: arteriosklerozie, artrozie, osteochondrozie, kamieniom w wątrobie i nerkach itp.

Istnieją bezpieczniejsze metody uzdatniania wody. Dlaczego nie stosuje się ich w Polsce?

Nie wychodźcie z domu!

Jasne. Wiecie co? Najlepiej zabarykadujmy się przed sąsiadami i nie wychodźmy, aż zezwoli nam „szanowna” władza, a jeszcze lepiej połóżmy się do łóżka i od razu umrzyjmy. Tak będzie o wiele szybciej i efektywniej…

Po otrzymaniu dziś SMS-a o zaprezentowanej w nagłówku treści postanowiłem na przekór szerzycielom strachu wyjść na miasto i sprawdzić naocznie, ileż to trupów przewala się na ulicach z powodu szerzącej się w Polsce pandemii. Niestety albo na szczęście ulice były czyste, ludzi zaś tak mało, że w pierwszej chwili pomyślałem sobie o wymarłym mieście, bo…

Ludzie naprawdę boją się wychodzić! Część osób jest przerażona! Część zidiociała do tego stopnia, że zamknęła się w domach, jak w więzieniach i myśli, że jest tam bezpiecznie. Czyżby oddychali innym powietrzem niż cała reszta? Czyżby spożywali specjalnie i tylko dla nich wysterylizowane pożywienie? Czyżby zamknięcie się w czterech ścianach miało zapewnić im bezpieczny azyl przed czymś tak maleńkim, co przenika przez najmniejszą szczelinę?

Ktoś na czacie napisał, że w Wa-wie na ulicach jest mniej ludzi o 90%, a samochodów o 50%. W innych miastach zresztą podobnie.

W sklepach sprzedawcy podają produkty, np. owoce i warzywa. W porządku, lecz to nie oznacza, że wirusa nie ma w sklepie, że nie fruwa w powietrzu, nie siedzi sobie na ogórkach, pomidorach, na bułkach czy chlebie, i że obsługujący nas sprzedawca nie poda nam właśnie taki zarażony produkt. Nie oznacza to także, że sprzedawca jest „czysty” i sam nie zaraża.

Każde otwarcie drzwi, wpuszcza setki i tysiące wirusów do domu, a jednak:

– Nie bójcie się, albowiem sami się osłabiacie.

Zachować niezbędne środki ostrożności, a bać się to dwie różne sprawy. W pierwszym przypadku działamy logicznie, z czystą głową, w drugim paranoicznie. Pierwszy sposób może nas rzeczywiście ochronić, drugi doprowadzić do niepotrzebnego stresu i naturalnego osłabienia, przez co staniemy się podatni na każdą bez wyjątku chorobę.

Dostęp do świeżego powietrza

Dawniej, w średniowieczu, wierzono, że na pomór (zarazę), najlepszym rozwiązaniem jest odizolowanie się od zapowietrzonego (zarażonego) otoczenia, a jeszcze lepiej zamknięcie się w jakimś w miarę szczelnym pomieszczeniu i unikaniu dostępu do czystego powietrza. Ba! Ówcześni medycy doradzali zamykanie się w latrynach, albowiem sądzono, że im większy smród, tym lepiej przepędza zarazę. O zarazkach, wirusach, bakteriach nic wówczas nie wiedziano.

Dziś, w uwspółcześnionym średniowieczu odnosimy wrażenie, że niewiele się pod tym względem zmieniło.

„Zostań w domu! Nie wychodź!” – czy nie są to podobne hasła co ongiś?

Przede wszystkim – wietrzcie jak najczęściej mieszkania. Nie bójcie się świeżego powietrza. Zażywajcie ruchu, o ile to możliwe. I pamiętajcie, że w miliardach cząstek powietrza wirusy stanowią zaledwie okruszynę całości, a więc nic tak naprawdę nie znaczą, podczas gdy tlen niezbędny jest komórkom, aby mogły sprawnie funkcjonować i skutecznie się bronić. Bez tlenu nie zajdzie żadna reakcja biochemiczna i energetyczna. Organizm jest w bezustannym procesie tworzenia układu odpornościowego. H202 i O3 wydzielają w procesie rozpadu tlen atomowy, bez którego komórka byłaby martwa!

Nietrudno chyba sobie wyobrazić, co się stanie, kiedy zabraknie nam dostępu do świeżego powietrza?

Podobnie mówią nam przed burzą – Zostań w domu. Tymczasem powietrze podczas burzy i po burzy ma działanie prozdrowotne.

Również straszą nas przed chodzeniem do lasu, wykorzystując do tego celu strach przed kleszczami, przed boreliozą. A przecież powietrze w lesie wypełnione jest przeróżnymi zapachami, eterycznymi olejkami, które leczą nas w niewidzialny sposób. Poza tym drzewa to energia i tlen, tlen to niezbędny budulec do wzmocnienia organizmu. Największe stężenie jonów ujemnych jest między innymi w lesie, szczególnie w lasach sosnowych, a zatem przestańmy się bać i korzystajmy z dobroci Natury.

Czy teraz widzicie, o co w tym wszystkim chodzi? Czy już domyślacie się, dlaczego niszczone są drzewa – płuca naszej Ziemi? Dlaczego wypala się zielone, żyzne tereny? Dlaczego ogranicza się przestrzeń nadającą się do zamieszkania przez człowieka? Dlaczego spycha się ludność do zatłoczonych miast i miasteczek? Dlaczego przesłania się słońce i wzbrania nam dostępu do naturalnej witaminy „D”? Dlaczego zatruwa się wodę i żywność?

Widzicie to? Nie? Nie widzicie tego? To trudno…

À propos. „Epidemia” ma też swoją dobrą stronę. Od paru dni niebo nad moim miastem jest czyściutkie, błękitne, słońce wspaniałe, jak za dawnych czasów. Siewców Śmierci – samolotów rozpylających toksyny i wirusy – zero! Powtórzę – zero! Ani jednej stalowej maszyny. Ruch powietrzny zamarł. Wróciło życie, przynajmniej od strony niebios.

Obawiamy się jednak, że nie potrwa to długo i wkrótce znów zacznie się orka i dalsze zatruwanie Polaków.

Zastanawia nas jeszcze jedno: „Jak to jest, że nagle przerwano powietrzną akcję ochrony Ziemi przed globalnym ociepleniem?”. Przecież globalne ocieplenie to światowa katastrofa! A może klimat się samoczynnie unormował? A może stało się tak za sprawą koronawirusa?

Czy widzicie teraz tę obłudę, jaką nas karmią? Globalne ocieplenie? Chemiczne smugi dla ratowania planety? Program stabilizowania klimatu na planecie? Czy ktoś wierzy jeszcze w te brednie?

Dodane 18.03.2020

Niestety nasze przewidywania okazały się słuszne. Dziś co prawda pogoda jest iście wiosenna, słoneczna, ale też niebo zaciągnięte jest mlecznobiałym kożuchem o niewiadomym składzie chemicznym, po którym latają toksyczne samoloty, pozostawiając jasne linie w kratkę.

Kolejny etap wprowadzania koronawirusa do środowiska?

Swoją drogą. Byłem dziś się przejść po wyludnionym mieście. Większość sklepów zamknięta. W godzinie szczytu, w samym centrum miasta byłem tylko ja, jakiś staruszek i dwóch Żydów. Tak, nie przesłyszeliście się – Żydów. Wypytywali „dziadka” o żydowskie nieruchomości: domy, kamienice. Nie jest to pierwszy taki przypadek. Od jakiegoś czasu robią tu takie naloty. Nawet moją mamę kiedyś zahaczyli. Mnie nie zaczepiają… Może podświadomie czują… jaką otrzymaliby ode mnie odpowiedź?

Niewtajemniczonym wyjaśniam, że mieszkam w mieście żydów i cyganów. W czasie II wojny światowej było tu getto żydowskie.

G5 i koronawirus (teoria spiskowa?)

Czy koronawirus może być zasłoną dymną dla czegoś bardziej okrutnego niż sam wirus? Według Roberta Davida Steele’a, agenta CIA, koronawirus wywołany w Chinach jest zasłoną dymną dla prawdziwego zabójcy ludzkości, jakim jest G5.

Robert David Steele

Odsyłamy do materiału na YT: KORONAWIRUS – COVID 19 – PRZEGLĄD NAJNOWSZYCH MATERIAŁÓW – Pani Ania

Koronawirus – ucieczka z laboratorium?

Jeśli znamy historię innych wirusów, np. Eboli, łatwo się domyśleć, że koronawirus nie jest dziełem natury, ani przypadku, a także nie uciekł nagle z chińskich laboratoriów. Podpatrując fakty, można także z dużym prawdopodobieństwem już dzisiaj oskarżyć Stany Zjednoczone, iż to one przy pomocy żołnierzy przebywających w Chinach, wprowadziły na rynek chiński koronawirusa, zgodnie zresztą z wcześniejszym prognozowaniem Billa Gatesa (w 2018 roku), że to od Chin wszystko się rozpocznie, i który dawno temu stwierdził, że wojna przyszłości nie będzie wojną atomową, lecz opierać się będzie o wirusy (broń biologiczną).

transport COVID-19
USA. Transport kolejowy COVID-19

Poza tym to właśnie imperium amerykańskie najwięcej zyskuje na szalejącej na świecie epidemii. Nie chcemy się jednak wdawać w szczegóły tego wątku. Ciekawskich odsyłamy do sieci i YT. Wypowiadają się tam o wiele więksi od nas mędrcy i znawcy polityki, toteż chętnie oddajemy im głos, zadając sobie jedno, acz ważne pytanie:

Czy sprawcy tego mordu staną kiedykolwiek przed sądem i zostaną ukarani?

Straszenie liczbami

O liczbach pisaliśmy w pierwszej części, dlatego tutaj tylko nadmienimy, że musimy rozróżniać liczbę zarażonych od liczby przypadków śmiertelnych. Na Lubelszczyźnie, czyli na terenie, gdzie mieszkamy, podobno odnotowano siedemnaście osób zarażonych koronawirusem.

Czy to znaczy, że te siedemnaście osób umrze? Nie. Co więcej… Nie mamy pewności, czy są to rzeczywiście nosiciele koronawirusa? Czy tylko podejrzani? Inna sprawa, że jesteśmy nosicielami przeróżnych wirusów, a jednak sami nie chorujemy i nie rozsiewamy tych wirusów do otoczenia.

Wirusy są wszędzie i spełniają różne, także pożyteczne funkcje, a ludzkość w przeważającej większości uodporniła się na nie. Z wyjątkiem oczywiście tych, które wychodzą z laboratoriów, tych, które tworzą chorzy psychicznie ludzie.

Swoją drogą, po jakiego diabła w cywilizacji pokoju, w świecie bez wojen opracowuje się nowe, niebezpieczne wirusy?

I dalej – liczba osób śmiertelnych. Czy ci ludzie rzeczywiście umarli z powodu koronawirusa, a nie na przykład z powodu serca, sepsy, powikłań, starości, zapalenia płuc i tak dalej… Niestety nikt nam tego nie powie i w tym jest właśnie problem, bo łatwo tę informację zniekształcić i podać ją w formie strachu.

Sprawdzian NWO

Trafnie ktoś powiedział, że obecny stan wojenny (wyjątkowy) w Polsce i na świecie spowodowany koronawirusem, jest wersją light przyszłych, rzeczywistych zmian, mających nastąpić na Ziemi. A więc wytrzebieniem części ludzi i wprowadzeniem NWO (Nowego Porządku Świata). Innymi słowy, możni tego świata chcą przećwiczyć te działania i zobaczyć naszą reakcję.

A ponieważ to tylko teoria spiskowa, pominiemy ten wątek, choć zachęcamy do zainteresowania się tym tematem. Choćby dlatego, że można się dowiedzieć z niego naprawdę fajnych rzeczy, niezwiązanych z NWO i „teoriami spiskowymi”.

Mimo to warto zaznaczyć, że wprowadzenie stanu wyjątkowego (wojennego) daje okazję władzy do nadużyć, obostrzeń prawa, wyłapywania antysystemowców, stosowania terroru wobec obywateli pod pretekstem walki z terroryzmem i tak dalej.

Szczepionka

Jeśli wirus wyszedł spod młotka amerykańskich zbrodniarzy, szczepionka na koronawirusa jest już gotowa. Czekają tylko, iżby ją wdrożyć, sprzedać i zarobić. Kiedy? Trudno powiedzieć. Im więcej umrze ludzi, tym lepiej dla nich, ale…

Każda szczepionka wymaga kilkuletnich badań. Co najmniej trzech (z testami). Jeśli wprowadzą ją wcześniej, jak np. coroczną szczepionkę na grypę, oznaczać to będzie, że szczepionka nie przeszła żadnych testów. Fizycznie jest niemożliwe przebadanie w ciągu paru miesięcy działania konkretnej szczepionki czy tzw. leku.

Co w takim razie będą wstrzykiwać ludziom do krwiobiegu? Jakie śmieci znajdą się w ampułkach? Jakie trujące związki chemiczne? Jakimi retrowirusami zarzucą „rynek”, czyje fragmenty DNA będą w nich pływać?

I ostatnie – ilu tym sposobem zaczipują ludzi – niewolników absolutnych?

Nagonka na Azjatów

Ignacy z Japonii, ten, którego przedstawiłem w poście pod tytułem: „Ignacy z Japonii”, zwrócił uwagę na pewien drobny szczegół. Stwierdził on bowiem, że Azjaci są ogólnie nielubiani na świecie i że jest w Polsce dla nich niebezpiecznie, ponieważ „epidemia” koronawirusa wyszła z Chin.

Nie można mu nie przyznać racji, tym bardziej że większość Polaków nie rozróżnia Chińczyków od Koreańczyków czy Japończyków i nie sprawi im różnicy, którego „żółtka” przyjdzie im przetrzepać za rzekomą epidemię. Strach przed koronawirusem wywołał u części ludzi nienawiść do Azjatów, co dla amerykańskiego terrorysty i imperialisty, jest jak najbardziej pożądanym czynnikiem.

Wobec tego mamy kolejny podział ludzkości i wzrost rasizmu na świecie.

A teraz wyobraźmy sobie, że z polskiego laboratorium ucieka groźny wirus lub podrzucono Polakom wirusa i rozgłoszono na świecie, że to Polacy są winni globalnej epidemii. Czy wobec tego inne nacje powinny nas znienawidzić? Czy to wina Jasia, Stasia, Małgosi czy Marysi, że wirus z Polski powędrował do innych krajów? Czy przeciętny Kowalski ma w ogóle jakiś wpływ na polskie laboratoria, na jednostki wojskowe, broń biologiczną przechowywaną w naszym kraju?

Dlaczego atakowany jest cały naród za błąd jednego, konkretnego człowieka lub jakiejś grupy ludzi? A jeśli Chińczycy rzeczywiście są niewinni? A jeśli nawet są winni, to którzy? Wszyscy? Kto ponosi winę za wypuszczenie tego wirusa?

Czy, jeśli jakiś polski przestępca zamorduje obcokrajowca, winny tego mordu jest cały polski naród?

Pomyślcie na spokojnie? Przemyślcie to sobie dobrze, zanim zaczniecie obijać pięściami przypadkowych Azjatów, szczególnie tych, którzy od lat mieszkają w Polsce i którzy niewiele mają wspólnego z zajściami w Chinach.

Tylko tego nam brakuje do szczęścia, żebyśmy dali światu powód do nazywania Polski krajem barbarzyńców i rasistów… Kto na tym skorzysta? Polska i polski naród?

Ruszcie głową, opanujcie strach i emocje, porzućcie zemstę i zawiść, i zacznijcie się zachowywać jak ludzie inteligentni.

Podsumowanie

Nie bójcie się, albowiem cokolwiek się stanie, cokolwiek Wam się przydarzy, tak naprawdę niewiele możecie zrobić i niepotrzebnie tracicie energię. Brońcie się, ale z głową, spokojnie, bez zbędnych emocji i stresu. Oszczędzajcie siły na ewentualną walkę z wirusami lub chorobami. Myślcie pozytywnie. Nie dajcie się zdołować. Nie wierzcie we wszystko, co podają oficjalne źródła. Otwórzcie się na nowe, nieznane, nie odrzucajcie „teorii spiskowych” tylko dlatego, że światowe rządy, służby i systemowi żołnierze naśmiewają się z tego. Myślcie samodzielnie, sprawdzajcie, dopytujcie, bądźcie upierdliwi dla władzy, siejcie niepokój wśród korporacyjnych kapłanów. Nie zgadzajcie się na jakąkolwiek przemoc i zbrodnię, choćby Wam wbijano młotem do głowy, że jest to najlepsze rozwiązanie dla ludzkości, bo ludzkość potrzebuje wyłącznie Miłości, a nie mordu, gwałtu i wojen…

Tylko ci, którzy się buntują, odkryją prawdę

***

Czy na pewno mamy wpływ na własne życie?

Pewnego razu jeden mężczyzna miał sen. Śniło mu się, że w fabryce, gdzie pracował, wciąga go wielka maszyna i miażdży go w swoim stalowym wnętrzu. Obudził się wystraszony i opowiedziawszy żonie nocny koszmar, oznajmił, że nie idzie tego dnia do pracy. Wziął sobie urlop i wrócił do łóżka.

Kiedy po kilku godzinach przyszła z pracy jego żona, odkryła, że mąż nie żyje. Na skroni miał wielkiego siniaka, obok głowy leżało ciężkie żelazko, na półce zaś, tam, gdzie zawsze stało żelazko, wylegiwał się pręgowany kocur i obserwował z wysokości rozgrywającą się w dole tragedię.

Dwie filmowe propozycje

Jerzy Zięba Koronawirus

Jerzy Zięba – PANDEMIA – W JAKIM MIEJSCU JESTEŚMY

Koronawirus na Sycylii

JAK ŻYJEMY W WARUNKACH EPIDEMII – Korespondencja z Sycylii – Jarosław Dobrucki

I jeszcze jeden film z ostatniej chwili (dodany w momencie publikacji), za który dziękujemy Ewie 🙂

NAJNOWSZE INFORMACJE: CORONA-VIRUS, TYCH BŁĘDÓW NIE MOŻNA POPEŁNIĆ konspekt dr Sun Yang (c) VTV” w YouTube

Radomir Gelhor & Yoshiko