Lechicka przepowiednia

Śpiący rycerz
Śpiący rycerz

1

Bij w dzwon, Arjamanie! Niechaj przebudzi się Sprawiedliwość, niech zakwitnie Prawda, niechaj Pomsta spłodzi wraz z Matką Ziemią dzieci. Niech te dzieci przedzierzgną się w rycerstwo. Pierworodni mężowie w wojownicze plemię Gigantów, a dziewicze córy w Ogniste Miecze.

Bij w dzwon, Arjamanie, bo oto z nieba spadną Dzieci Światła pod postacią kropel deszczu. Wyrosną bez korzeni i zakwitną, pójdą w świat, zbierać będą czerw obślizły, rwać chwast i wrzucać na płonące stosy.

Bij w dzwon, Arjamanie! Dmij w lechickie trąby, budź uśpionych bogów i głoś wśród ludu dobrą nowinę, bo oto nadchodzi dzień przemiany.

Zapłacą za nikczemność ludzkie larwy, zawyje w agonii potomstwo Baala i Asztarte, albowiem wygnany Król Ariów wróciwszy z niebytu, w Pomstę się przemieni.

Spadną głowy światowych przywódców, wypłyną trzewia niesprawiedliwych, pogrążą się w otchłani piekielnej zbrodniarze i sodomici, nastanie długo oczekiwany na Ziemi pokój…

O, Siewcy Miłości! Obsiejcie Ziemię duchowym ziarnem nowej cywilizacji! O, Głosiciele Prawdy i Mądrości! Użyczcie rozumu nowemu pokoleniu. O, Bracia i Siostry! Weźcie w opiekę nowo narodzone dusze i przytulcie ich do serc swoich.

Niech popłynie triumfalna pieśń zwycięstwa, niech zagrzmią anielskie fanfary i niechaj Ariański Król zapanuje na wieki wieków.

2

Lechio, ojczyzno moja. Spętana w łańcuchy gnijącego świata, wytrzymaj jeszcze trochę. Znieś w bolesnym milczeniu odór rozkładających się trutni i kąśliwe podgryzania spasionych czerwców.

Jutro bowiem przyjdzie wolność. Zawita w najmniej spodziewanym momencie i zaskoczy Twych najokrutniejszych wrogów.

Pokłonią Ci się narody, obsypią szczerozłotymi darami, ale będziesz sprawiedliwa i odepchniesz precz od siebie żmijowe plemię; odtrącisz fałszywych bogów, kłamliwe prawa i nieludzkie systemy.

I zgrzytną zębami plemienni włodarze i rzucą się na Ciebie z furią prymitywnych zwierząt, ale wstrzymają ich miecze Gigantów i światłość prawiecznego Króla Ariów. On to z gwiazd przybędzie na ognistym rydwanie i On zasiądzie na tronie, i On zdepcze pełgające wokół robactwo, i On wyda sprawiedliwy na ludzkości wyrok.

Lechio, ojczyzno moja, nie smuć się, że dziś cierpisz i krwawisz, albowiem jutro świętować triumf będziesz, albowiem kolebką nowej cywilizacji się staniesz.

Radomir Gelhor