Kuszenie Szatana

Sporo ostatnio przewija się diabłów przez moje wpisy. Czy to w nagłówkach, czy to w treści; niewiele jest artów, w których pominąłem symbol zła na Ziemi. Zła, które przejawia się pod różnymi postaciami.

Zło nie zawsze jest widoczne. Szczególnie trudno je ujrzeć w miejscu, które już z samej nazwy lub definicji sugerują, iż mamy do czynienia z czymś dobrym, pozytywnym, z czymś, do czego mamy pełne zaufanie.

Przemysł medyczny

Na przykład do lekarzy i całego systemu medycznego.

Tymczasem medycyna zachodu, medycyna akademicka, rockefellerowska, korporacyjna (bo wszystko jest obecnie firmą, spółką, korporacją – łącznie z Wami), jest medycyną jatrogenną, szkodliwą dla życia i zdrowia, stworzoną przez czcicieli diabła na potrzeby zbrodniczego systemu eugenicznego, a przy okazji spełnia funkcję rozpładniacza pieniędzy.

Głównymi kreatorami pieniędzy oczywiście są kartele farmaceutyczne, które przy pomocy syntetycznych substancji zwanych dla zmyłki lekami, uśmiercają miliony ludzi na Ziemi, lub uzależniają od swoich produktów schorowanych klientów.

Dewizą jest leczyć, ale nie wyleczyć! Albo uśmiercić, albowiem każda istota ludzka na Ziemi będąca niewolnikiem korporacji jest dobrze ubezpieczona.

Jesteście ubezpieczeni na milion dolarów! Wyobrażacie sobie taką kwotę? Tyle że ani Wy, ani Wasze rodziny nie zobaczycie tych pieniędzy. Ukradną je globalni terroryści, np. tzw. ministrowie, będący głównymi udziałowcami spółki Republic Poland of, korporacji zarejestrowanej w USA.

Dla mnie sanepidy, apteki i przychodnie to punkty przerzutowe lub kolportażowe firm farmaceutycznych, a pracownicy sanepidów, lekarze i pielęgniarki jednostek militarnych czy paramilitarnych zwanych szpitalami, to dilerzy syntetycznych uzależniaczy i środków depopulacyjnych.

Szkoda tylko, że zaangażowani są w ten zbrodniczy proceder ludzie, którzy powinni swoją wiedzą i umiejętnościami służyć społeczeństwu – lekarze, pielęgniarki i cały personel medyczny.

Cóż, jedni robią to nieświadomie, drudzy zbijają na tym kokosy.

Ale nie o Diable branży medycznej będziemy dziś rozmawiać.

Kiedy Szatan szepce do ucha…

Dzisiaj chciałbym krótko przypomnieć o kuszeniu Szatana, który to ustami pomiotu Kaina, potomków wężowego plemienia, wyznawców Bala i Asztarte, czcicieli Złotego Cielca oraz tłumu niewolników na usługach wcześniej wymienionych, skłócają społeczeństwo polskie i kuszą do wewnętrznych konfliktów.

Niestety namnożyło się wszelkiego rodzaju guru, niby mądrych ludzi, niby bystrych, nierzadko mówiących bardzo ciekawe rzeczy, a którzy to za pomocą słownej lub obrazowej manipulacji, z jednej strony namawiają do pokoju na świecie, z drugiej zaś w sposób perfidnie przebiegły kształtują myśli Polaków, zachęcając ich do nienawiści, nietolerancji czy wrogości do tej, czy do innej osoby lub organizacji.

Krótko mówiąc, są to judaszowe, najemne dusze Diabła, podstawieni prowokatorzy, których zadaniem jest rozbić naszą dogorywającą jedność. Sprawić, abyśmy się nienawidzili, zwalczali, podzielili na zwolenników tej czy innej partii, a jeszcze lepiej, sprzeciwili się „zbrojnie” polskojęzycznym terrourzędnikom, zarządowi spółki handlowej.

Miejmy świadomość, że tzw. władza w Republic Poland of, rozkłada się, gnije, i w trybie natychmiastowym potrzebuje jakiejś mniejszej lub większej afery z naszym udziałem.

Muszą znaleźć solidny pretekst, żeby dobrać się nam do skóry, aby uziemić nas w domach, wysłać przeciwko nam sprzymierzone wojska (w ramach współpracy pomiędzy korporacjami) czy napuścić na nas i nasze rodziny niewiadomego pochodzenia zamaskowane bojówki „ZOMO”.

Doskonale widać to na ulicy, gdzie milicja, celowo piszę milicja, gdzie milicja w stylu gestapowskim, rozprawia się z pokojowo nastawionymi protestującymi. Widać też bezprawie polskojęzycznego zarządu Republic Poland of, który w czasie tzw. pandemii, ma wyjątkowe prawa i zgodnie z powiedzeniem: „co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie”, jawnie łamie przez siebie ustalone przepisy, mając w przysłowiowych czterech literach, co sobie o nim myślą Polacy.

To wszystko są prowokacje.

Morawiecki, ten od propagandy, dezinformacji, rozdawnictwa nieswoich pieniędzy, ten od zadłużania Polski i Polaków, członek Świętej korpo-Trójcy, czyli jeden z trzech dyrektorów Republic Poland of, nie tak dawno przyłapany bez maseczki, tłumaczył się publicznie, że maseczki nie są obowiązkowe, lecz są zalecane.

Wobec tego, dlaczego Polacy prześladowani są przez zamaskowaną, reżimową milicję i nakłada się na nich kary pieniężne? Wczoraj byłem tegoż świadkiem. I głupi, nieświadomy Polak zapłacił.

Czy Morawiecki to idiota, czy cwaniak? Na pewno prowokator.

Swoją drogą, dlaczego tak mało się o nim mówi? Czy to nie jest dziwne? Czy nie jest to ciekawe, że jak coś się złego dzieje w Kraju Jeleni nad Wisłą, to wszyscy są winni, oprócz Wielkiego Bossa, Morawieckiego, który jako główny udziałowiec i dyrektor obszaru powierniczego, jakim jest Polska, trzęsie całym tym cyrkiem? Przecież na jego skinienie jest cała korporacja… Ministrowie, posłowie, służebnicy niższego szczebla, policja, wojsko i tak dalej… Bez jego wiedzy nic się nie dzieje…

Czemu więc jest świętą krową? Czemu media robią z niego bohatera?

Rozdrażnić Polaka

Na długo przed koronawirusem pisałem: „proszę, nie dajcie się sprowokować”, bo właśnie o to im chodzi. Oni chcą wojny domowej, światowej, oni chcą resetu.

Podobno po 1948 roku, niedługo po wojnie, ONZ wydało zezwolenie, aby jedno państwo mogło napaść na drugie państwo. Czyli wojna prawnie legalna. Nie ma winnych! Brawo korporacyjnym idiotom za prawo do mordowania!

A zatem „jaśnie nam panujący” terrourzędnicy, chcą, żebyśmy się mordowali albo, żeby nas wymordowali, co na jedno wychodzi. A tu klapa… Bo naród polski wyjątkowo cichy, spokojny, posłuszny jak baranek, nieskory do bitki, niewychylający prawie nosa z domu…

Więc mają dylemat? Jak zacząć wojnę z gojami, żeby nie zwrócić na siebie uwagi, żeby świat ich nie potępił, żeby na scenie międzynarodowej uchodzili za tych dobrych.

Ale pamiętajmy, że Polacy są rdzennymi mieszkańcami Lechii, kraju nad Wisłą, Polski tej prawdziwej, nie tej papierowej, nie tej korporacyjnej, nie tej lichwiarskiej, oddanej w 1985 roku Rothschildowi przez Jaruzelskiego za nietykalność osobistą, a więc jako potomkowie Ariów-Słowian wszystko, co znajduje się w obrębie Polski, jest nasze.

Jesteśmy jak amerykańscy Indianie, australijscy Aborygeni, Eskimosi… Tyle że urodziliśmy na galerach, w niewoli, zakuci w kajdanach, o niczym nie wiedząc, okłamani przez tych, którzy dowodzą tym okrętem…

Czy podpisywaliście jakąkolwiek umowę z dowództwem tych niewolniczych galer? Czy dali Wam umowę o pracę? Możliwość wyboru? Czy w końcu powiedzieli Wam, że najpierw Was okradli, potem zakuli w łańcuchy i kazali wiosłować aż do śmierci? Nie? To dlaczego wiosłujecie?

Przestańcie do cholery wiosłować!

Równi i równiejsi

I teraz wracam do tych wszystkich medialnych guru, którzy przywołują polską historię, polskie poświęcenie, polski honor…

Zaraz! Zaraz! Chwila! Ostatnio o honorze coś bełkotał ten, który nie powinien się na ten temat wypowiadać, gdyż sam za grosz honoru nie ma… Ten… wiecie… służebnik belwederski…

Wyleciało mi nazwisko z głowy… Ten, który tłumaczył ciemnocie Polskiej, że w każdym Polaku płynie krew żydowska… Dyrektor korporacyjny, główny udziałowiec w Republic Poland of… Jak mu tam? Przypomnijcie mi, bo nie mam pamięci do [cenzura własna]…

Więc, zwracajcie uwagę na to, co mówią medialni guru i telewizyjni szamani, jakich słów używają, za które struny szarpią (emocje), co czai się za westchnięciem, uśmieszkiem, spojrzeniem, jakimi obrazami się otaczają, gdyż za tym wszystkim może kryć się przekaz podprogowy.

A zauważyliście, jaką ci ludzie mają oglądalność? Wow! Widać, że YouTube, czyli Google ostro wspiera rozkładanie Polaków i Polski na łopatki.

Również te wszystkie teledyski gangsterskie, wulgarne, nacechowane wrogością, pałające nienawiścią… To również jest promowane przez żołnierzy YT dla Polaków.

O cenzurze już pisałem, ale dodam coś z ostatniej chwili. Kilka dni temu poeksperymentowałem i dodałem pod jednym z filmów komentarz, który oczywiście nie został wyświetlony na YT, bo jakże! Był o prawidłowej wymowie polskich imion. Zero polityki, zero Judaitów w treści, nic niecenzuralnego…

A jednak zasłużył na cenzurę, bo nie napisał go jakiś opluwacz Polaków, podżegacz, przestępca czy pokorny niewolnik, tylko Radomir Gelhor. Skazany przez System zysku i wyzysku na globalną cenzurę za mówienie prawdy. Bo przecież galernik nie może poznać prawdy, nie wolno mu się wydostać z jarzma niewolnictwa, musi tkwić po uszy w Matrixie i spełniać korporacyjne zachcianki.

Ale prawda jak oliwa zawsze na wierzch wypływa. Na jednym z portali internetowych pojawił się film zdjęty ongiś z YT, pod którym znajduje się mój komentarz, ocenzurowany przez Google. Z wiadomych powodów nie podam Wam linka. To już drugi taki ocenzurowany komentarz, który jakaś dobra dusza wyciągnęła z mroków na światło dzienne.

Rozpraszanie bydła

Zauważyłem, że znów zaczęła się nagonka na księży pedofili. W porządku, temat bardzo ważny, bo jak pisałem już parę razy: „DZIECI SĄ ŚWIĘTE”, ale czy to przypadek, że właśnie teraz, że kiedy przejada się temat „pandemii”, kiedy polityczni terroryści myślą o wyborach, czy to przypadek, że na tapetę wraca temat zboczonych duchownych?

Czy nikogo to nie zastanawia?

Za niedługo zaczną się pastwić nad inną grupą, powiedzmy nad LGBT. I nie będzie to przypadek. Kościół vs LGBT, partia przeciwko partii, zwolennicy szczepień przeciw antyszczepionkowcom, ekolodzy przeciwko górnikom, feministki przeciw męskim szowinistom, dzieci kontra dorośli, eugenicy przeciwko starcom, filosemici przeciwko antysemitom, wiejskie przekupki przeciw miejskim sprzedawcom, wariaci przeciwko mądrym, grubi przeciwko chudym i tak dalej, i tak dalej.

Każdy powód będzie dobry, żeby rozbić jedność Polaków, dokonać rozbioru Polski i usmażyć mózgi rdzennej ludności w mikrofalowych gettach.

Przesadzam? Ponosi mnie wyobraźnia?

Przecież to nie ja wprowadzam podejrzane ustawy, tylko Sejm – prywatna firma handlowa, która dogadawszy się z inną, zewnętrzną firmą handlową (np. telekomunikacyjną) przepycha za odpowiednio wysoką opłatę „manipulacyjną” daną ustawę. Sejmowi pracownicy korporacyjni udają, że głosują, a marionetkowy prezydent (dyrektor Republic Poland of), zgodnie z tym, co mu narzuci nadrzędna korporacja ze Stanów Zjednoczonych, macha tylko długopisem.

Tyle że prawo wymyślone przez terrorystów dla terrorystów, prawo morskie czy prawo rzymskie, czy jakkolwiek je nazwiemy, wprowadzono nielegalnie, złamawszy wcześniej obowiązujące prawo, także bez naszej wiedzy, a zatem cała struktura „rządowa”, korporacyjna jest wg mnie nielegalna.

Poprawcie mnie, jeśli nie mam racji…

Nie walczmy ze sobą, nie idźmy na żadną wojnę

Nie dajmy się sprowokować. Nie dajmy się wciągnąć w żaden konflikt zbrojny, czyli wojnę. Nie mieszajmy się w sprawy, które tak naprawdę nas nie dotyczą. Nie dajcie się wciągnąć w piracką, amerykańską propagandę antyrosyjską, antychińską, antyirańską, czy jaką bądź inną. W przeciwnym razie będziemy na tej wojnie mięsem armatnim.

Wiem, o czym mówię. Miałem okazję przeżyć coś podobnego w 89 roku w wojsku. Tyle że wtedy znalazł się poczciwy polski dowódca (wówczas polscy oficerowie mieli jeszcze „jaja”), który powiedział nam wprost: „Panowie, nie oszukujmy się. Jeśli dojdzie do jakiś zamieszek lub zbrojnego konfliktu, będziecie rzuceni na pierwszą linię frontu. Będziecie mięsem armatnim”. Opadły nam szczęki z wrażenia.

Na szczęście do niczego takiego nie doszło. Przemiana ustroju (przejęcie Polski przez zachodnich imperialistów) odbyła się „pokojowo”. Polacy po raz kolejni zostali zdradzeni. Rozpoczęła się następna okupacja i rozkradanie Polski, tym razem amerykańska…

I to byłoby na tyle. Chciałem tylko Wam przypomnieć, że rozbity naród, przestaje być narodem, że staje się bezsilny i bezpowrotnie ginie…

Dlatego bądźmy dla siebie mili. Bądźmy wyrozumiali w tych ciężkich chwilach i uzbrójmy się w cierpliwość. Coś, co poważnie nadgniło, w końcu musi się zepsuć. Wystarczy poczekać, aż czerw sam wypełźnie…

Tymczasem trzymajmy Diabła za rogi i nie bójmy się głośno mówić…

Zobaczcie, że oni nie mają żadnych skrupułów, kiedy mówią. Kłamią w żywe oczy, przekręcają fakty, ukrywają istotne dla Polaków informacje, robią z ludzi idiotów, a co gorsze kompletnie się z nikim nie liczą. Są święcie przekonani, że to ich prywatna galera, ich złoty korab z niewolnikami… że mogą z nami zrobić, co im się żywnie spodoba.

Doprawdy, żal bierze, kiedy patrzy się na te prymitywne ludzkie strzępy, a z drugiej strony zastanawiający jest fakt, że tak wielu niewolników-galerników niezbyt zainteresowanych jest wolnością… Czyżby aż tak dobrze czuli się w kajdanach? A może są zbyt leniwi, by się ruszyć i zawalczyć o swoje? Być może…

Oczywiście nie wierzcie mi na słowo. To, są li tylko moje głośne przemyślenia. Sprawdźcie sobie sami. Wszystko macie w internecie. Wystarczy nieco pogrzebać.

PS.

Powiedźcie mi, proszę, jak to jest, że do Polski można przesyłać przesyłki, np. listy, a z Polski wysłać się nie da? Czyli, że co? Że inne nacje mają pozwolenie na przesyłanie nam świrowirusów, a my nie?

Radomir Gelhor