Hebrajska legenda o słowiańskiej sobocie

Za każdym razem, gdy słyszę ludzi mówiących, że słowo „sobota” jako dzień tygodnia, jest pochodzenia hebrajskiego, dostaję mimowolnie skrętu kiszek. Nie dlatego, żebym miał coś przeciwko językowi hebrajskiemu, nawet nie to, żebym czuł jakąś niechęć do „narodu wybranego”, gdyż jak wielokrotnie powtarzam, człowieka ocenić można wyłącznie po jego czynach, a nie po przynależności do jakiejś grupy,…

Czytaj dalej…

Ignacy z Japonii

Niedawno, przeszukując YT, trafiłem na kanał „Ignacy z Japonii”. Nie pamiętam, jaki był tytuł filmu, który obejrzałem, ale zaskoczyły mnie dwie rzeczy. Świetna jak na obcokrajowca polszczyzna oraz oświadczenie, że kocha Polskę. Okazało się, że jego przygoda z językiem polskim rozpoczęła się od zespołu Abraxas, który tak mu się spodobał, że postanowił się nauczyć polskiego. Chciał zrozumieć,…

Czytaj dalej…

Niezrozumiałe zwroty i słowa

Pytanie: Po co uży­wać słów i zwro­tów, któ­rych nikt nie ro­zu­mie? Odpowiedź: Kie­dy w 2013 roku upu­blicz­ni­łem pierw­szą wer­sję Wy­klę­te­go Anio­ła jed­nym z za­rzu­tów, któ­re usły­sza­łem pod ad­re­sem książ­ki, było do­słow­nie: „śre­dnio­wie­cze bez śre­dnio­wie­cza”. I rze­czy­wi­ście przy­znać mu­szę, iż był to za­rzut praw­dzi­wy, po­mi­mo że od sa­me­go po­cząt­ku mia­ła to być książ­ka fan­ta­stycz­na, a nie hi­sto­rycz­na. Po­sta­no­wi­łem się przyj­rzeć temu bli­żej…

Czytaj dalej…