Lechita 105-2020

Postanowiłem zrobić wyjątek i upublicznić 105 numer Lechity również w wersji pisanej znakami łacińskimi, czyli posługując się pismem okupanta, i zamieścić go zarówno na blogu, jak i w Zbiorze. Obiecuję, że więcej się to nie powtórzy 😉

Czytaj dalej…

Inwolucja

Gdy słyszę o cywilizacji postępu, o dokonanych przez ludzkość odkryciach czy zaawansowanej technologii, wiedzy, nauce i wynalazkach, odczuwam pewien dyskomfort, bo dla mnie te wszystkie zewnętrzne manifestacje materialne, choć sprawiają wrażenie czegoś wielkiego, niezwykłego, w rzeczywistości niewiele wnoszą pozytywnego.

Czytaj dalej…

Kłamstwo kłamstwem kłamstwo pogania

Żyjemy we wstrętnych, okrutnych czasach. W świecie mordu, kultu pieniądza, satanizmu i pedofili, wśród samozwańczych mesjaszów, eugenicznych psychopatów, sodomitów i lichwiarzy, wśród korporacyjnych żołnierzy, kapłanów farmacji i farmakologii, w otoczeniu naśladowców Josefa Mengele oraz w towarzystwie prymitywnych polityków uwalonych po uszy w korupstwie, sprzedajnych i prostytuujących się z tym, kto zaoferuje więcej.

Czytaj dalej…

Lechicka przepowiednia

1 Bij w dzwon, Arjamanie! Niechaj przebudzi się Sprawiedliwość, niech zakwitnie Prawda, niechaj Pomsta spłodzi wraz z Matką Ziemią dzieci. Niech te dzieci przedzierzgną się w rycerstwo. Pierworodni mężowie w wojownicze plemię Gigantów, a dziewicze córy w Ogniste Miecze.

Czytaj dalej…

Zazdrośni i zawistni

Jeśli przyjrzymy się narodom jako pewnym organizmom, tworom żywym, składającym się z podobnych do siebie jednostek, wychowanych na tym samym podłożu kulturowym, zamkniętych w ograniczonej przestrzeni zwanej państwem lub plemieniem, szybko odkryjemy, że każdy naród ma swoje wady i zalety.

Czytaj dalej…

Ekologiczna paplanina

Czy tylko ja odnoszę takie wrażenie, że gdziekolwiek człowiek nadstawi uszu, w którą bądź stronę skieruje oczy, tam przewija się temat ekologii w takiej lub w innej postaci, w mniejszym lub większym natężeniu, w zakresie tak szerokim, że zaczyna obejmować każdy prawie aspekt życia.

Czytaj dalej…

Show Biznes – trzeci syn Diabła

Gdybym był Diabłem, przywódcą diabłów, wiecie, tym złym, Upadłym Aniołem, który zbuntował się bogom, piszę bogom, a nie Bogu, gdyż każda religia i sekta ma swojego boga i diabła, czyli wychodzi na to, że jest wielu bogów, a jeszcze więcej bóstw, to spłodziłbym co najmniej trzech synów i jedną córkę,

Czytaj dalej…

Żyła sobie baba

Żyła sobie jedna baba. Miała dwóch synów, jedną córkę i kilkoro wnucząt ze strony starszego syna, albowiem młodszego zabili jej zbójnicy, córka zaś, nie pozostawiając po sobie dzieci a wnucząt na pociechę babie, utonęła w Wiśle.

Czytaj dalej…